Droga

Autostrady vs. drogi lokalne w Europie

Planując samochodową podróż przez Europę poza kosztem paliwa, ubezpieczenia, uwzględnić musimy także opłaty za autostrady. W niektórych krajach jak Włochy czy Francja są to niestety całkiem spore kwoty.

Podróżując po Europie musimy podjąć decyzję jaką drogę wybrać. Do wyboru mamy autostrady i drogi lokalne. Zestawiając ich wady i zalety, możemy dojść do wniosku, że każda z opcji ma swoje zalety. Jedną z nich jest pożegnanie się z kwotą ładnych kilku euro za przejazd autostradą, drugą, jest podróż drogami lokalnymi. Niestety często w korku na jedynce czy dwójce, co rezultacie może wcale nie kosztować mniej. Każda jednak ma swoje plusy i minusy.


AUTOSTRADY I DROGI EKSPRESOWE


Autostrada jest dobrym rozwiązaniem gdy mamy do pokonania duże odległości – my staramy się planować odcinki nie dłuższe niż 1000 km, co bez większego wysiłku pozwala dotrzeć np z Cieszyna w okolice Wenecji, Splitu czy Monachium…

Minusem poza kosztami, jest monotonia i ograniczona możliwość poznania krajów/miejsc przez które przejeżdżamy. Są oczywiście niezwykle pięknie poprowadzone odcinki autostrad – nam największą przyjemność sprawiają te alpejskie. Uzupełnieniem sieci autostrad są przyzwoitej jakości drogi ekspresowe – często bezpłatne.


BRAMKI I WINIETY


Bardzo wygodną formą opłaty są winiety w Austrii, Czechach, Słowacji, Słowenii, Szwajcarii czy na Węgrzech, które zdecydowanie lepiej kupić w danym kraju niż np w PZM-ocie przed wyjazdem!. Nie warto też kupować winiet na całą podróż na stacjach przed granicą jeszcze w Polsce.

W wielu krajach jednak płaci się za konkretnie przejechane odcinki gdzie niestety sczeszą nas na bramkach solidnie!

Najdroższe autostrady są chyba we Włoszech gdzie zapłacić trzeba średnio od 5-10 euro za 100 km. Na południu, poniżej Neapolu (od Salerno do Regio di Calabria – czyli na sam czubek buta) autostrada A1 jest bezpłatna. Ale za odcinek Tarvisio – Salerno zapłacimy ponad 70 euro. Podobnie we Francji (Paryż – Tuluza, 665km – 35euro), Hiszpanii (Valencia – Barcelona, 342km – 38euro), Portugalii (Lisbona – Porto, 296km – 22e euro) nieco taniej jest w Chorwacji gdzie za odcinek ok 450km od granicy słoweńskiej do Splitu trzeba wydać ok 25 euro.

Szczególna uwagę należy zwrócić, w która bramkę się wjeżdża – zwykle nie jest to ta gdzie nie ma kolejki! Wjeżdżając niewłaściwie możemy spowodować korek a wycofanie bywa kłopotliwe – mamy takie doświadczenia z Francji i Włoch gdzie automat nie przyjmował zagranicznych kart.

Dodatkowo trzeba czasami zapłacić kilka do kilkudziesięciu euro za atrakcje typu przejazd mostem Millau, Tunelem pod Mont Blanc czy przełęczą górską Brennero.


TANKOWANIE


Druga ważna sprawa to ceny paliwa, przykładowo we Włoszech za paliwo zapłacimy o wiele więcej niż w Austrii czy Niemczech, dlatego warto przed wjazdem zatankować „pod korek”. Cena paliwa we Francji jak i w Hiszpanii jest niewiele niższa. Najtańsze paliwo tankowaliśmy o dziwo w Luxemburgu.

W tym roku ceny diesla we Włoszech to 1,25 euro na samoobsługowych stacjach na peryferiach do nawet 1,60 euro na autostradzie. Benzyna potrafiła kosztować nawet 1,7 euro! W Austrii spokojnie można zatankować za 1 – 1,2 euro. Czasami warto zjechać parę kilometrów z autostrady do pobliskiego miasteczka i zatankować o 20-30 eurocentów taniej. We Włoszech trzeba zwrócić uwagę pod jaki dystrybutor się podjeżdża gdyż często na tablicach podawane są dwie ceny. Te z napisem self-service mają paliwo o kilka centów tańsze.

UWAGA: Zdarzyło nam się kilkakrotnie we Francji, Hiszpanii czy Włoszech, że automat nie przyjmował polskich kart dlatego lepiej jest mieć przy sobie gotówkę. Zdarzają się tez takie dystrybutory, które nie przyjmują gotówki albo wybrzydzają co do nominałów!


DROGI LOKALNE


Poruszanie się drogami lokalnymi jest o wiele wolniejsze, narażone na radary, patrole policji oraz inne utrudnienia związane z ruchem lokalnym. Często biegną tez przez ciasne centra miasteczek. Ogromna jednak zaletą takiego wyboru, jest możliwość zatrzymywania się w dowolnym momencie i zwiedzania ciekawych, często nieopisywanych w przewodnikach atrakcji i posmakowania lokalnego folkloru. Warunek jest jednak taki, że mamy sporo czasu i nie musimy przejechać jednego dnia więcej niż 300-400km.

Podróżowanie autostradami jak i drogami lokalnymi ma swoje wady i zalety. Kombinacja tych dwóch sposobów podróżowania jest chyba wyjściem optymalnym.


Informacje praktyczne

  • Najlepszy moim zdaniem kalkulator podroży (pozwala ustawić wszystkie ważne parametry i przelicza trasę z podaniem kosztów paliwa, opłat, winiet) www.viamichelin.pl

2 myśli na temat “Autostrady vs. drogi lokalne w Europie

  1. Hej!!!
    Super poradnik! Szkoda, że nie trafiliśmy na Was wcześniej, bo nacięliśmy się na drogą winietę czeską, tuż przed przejściem granicznym, właśnie po polskiej stronie. Byliśmy tak zaaferowani wyjazdem, że nie przyszło nam do głowy, że możemy jeszcze jechać kawałek i kupić ją później:) Już jesteśmy mądrzejsi:) Teraz właśnie jedziemy przez Austrię, ale ponieważ chcemy tylko przez nią przejechać, bez dłuższego zatrzymywania się, postanowiliśmy jechać nie płatnymi drogami i bez winiety. Mamy nadzieję, że nasz GPS poprowadzi nas dobrze:) Pozdrawiamy!

    1. Cieszę się że przydały się nasze rady. Jazda drogami lokalnymi jest najfajniejsza, można poznać prawdziwe oblicze zwiedzanego kraju – też bardzo lubimy w ten sposób podróżować. Szerokiej drogi. Pozdrawiamy

Dodaj komentarz